Maybelline, Diamond Glow By EyeStudio, 01 Purple drama

14 Comments


Cienie Maybelline Diamond Glow kupilam jakis czas temu. Od tamtej pory lezaly prawie nie uzywane w szafie z innymi kosmetykami. Jesli juz ich uzylam, to tylko kolory pierwszego, drugiego i czwartego, bo najbardziej przypadly mi do gustu :). Czy sa takie dobre, jak inne kosmetyki z tej firmy? Zaraz sie okaze. 

OPAKOWANIE:
Cienie zamknięte są w kwadratowym pudełeczku, które dość ciezko sie otwiera. Wiele razy podczas proby otwarcia ich mialam wrazenie ze zahaczę paznokciem i bedzie po nich. Z drugiej strony to jednak dobrze, bo w porownaniu do innych, nie otworza sie pod byle pretekstem.




MOJA OPINIA: 
Wydawać by się mogło, że cienie z takiej firmy muszą mieć w sobie "to coś". Jak dla jest jest tego zbyt mało. Przede wszystkim, są bardzo słabo na pigmentowane i trzeba kilka razy aplikować produkt, aby otrzymać ładny kolor.
Praktycznie jasnego różu i bieli nie widać na oku aplikując go tylko jeden raz. Nakładając je za pomocą pędzelka, pomimo wcześniejszego strzepania, bardzo się osypują, czego ja naprawdę nie lubię, a producent zapewnia, że jest inaczej... Swoją trwałością, też nie zadowalają. Bez użycia baz, szybko się rolują lub ścierają. Z bazą wytrzymują dłużej i wtedy nie groźne im żadne czynniki, bo dadzą radę.
Nie mniej podobają mi się kolory. Biały na prawdę rozświetla oko, a śliwka ładnie kończy makijaż. Są także bardzo, już nie tyle perłowe czy świecące, ale brokatowe, typowo diamentowe. 



Reasumując, za taką cenę miałam inne oczekiwania, ale niestety nie sprostał im. Nawet moja mama mówi, że szału nie robią i używała już lepszych, choć tańszych.








Dostępne są w szafach MAYBELLINE w cenie ok. 33 zł. 



14 komentarzy:

  1. Śliczny makijaż - papryka cudo!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo jestem glupia, albo nie ogarniam o co chodzi z papryka?

      Usuń
  2. Jakoś nie kuszą mnie te cienie ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za komentarz odnośnie tego alkoholu. Ja czytałam, że krzywdy nie robi, bo się ulatnia, ale serio aż tak się nie znam, więc nie wiem. Co do Liści manuka - mam pastę oraz krem mikrozłuszczający. Niestety, kiedy kupowałam pastę nie zwróciłam uwagi, że to ma drobiny ścierające. Nie mogę niestety stosować takich ździeraków (jedynie peelingi enzymatyczne). Krem mikrozłuszczający mnie zachwycił na początku, ale on chyba mnie mocno zapycha. Teraz wykańczam tę Alterrę i w kolejce czeka emulsja Avon Anew. Zobaczymy, może to mnie nie wysuszy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kazdy tak pisze, ze sie ulatnia, a rzeczywistosc jest calkiem inna ;-). Jaki masz rodzaj cery tak w ogole?;]

      Usuń
    2. Chyba mieszaną. Grudki, wypryski, zdarzają się mega przesuszenia :)

      Usuń
    3. To, że masz przesuszenia nie musi do końca oznaczać, że skórę masz suchą ;). Skóra sucha jest cienka, prawie przezroczysta, tak jakby pergaminowa. ;)

      Usuń
    4. Nie, napisałam, że jest mieszana. Przesuszenia się zdarzają tylko, ostatnio w zimie z tym walczyłam ;/

      Usuń
    5. Ale mi chodzi o to, że nawet jeśli masz skórę mieszaną to w miejscach tłustych możesz mieć przesuszenia ;)

      Usuń
  4. Ładne kolorki ma ta paletka, takie w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
  5. ładny kolor ;) obserwuje i zapraszam do siebie ;)

    http://blogowszystkimevi.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. W wolnej chwili na pewno przeczytam Twoją notkę i również skomentuję, tylko zostaw adres bloga ;))

Asiulcowa. Obsługiwane przez usługę Blogger.