Ziaja, Oczyszczanie - Liście Manuka, Pasta do głębokiego oczyszczania przeciw zaskórnikom

38 Comments


OBIETNICE PRODUCENTA:
Głęboko oczyszczający, spłukiwany produkt w formie pasty. Skutecznie redukuje niedoskonałości skóry. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość.

Substancje czynne głęboko oczyszczające:
- ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym,
- ściągająco-normalizująca zielona glinka,
- aktywna baza myjąca.

Czysta i świeża skóra:
- odblokowuje pory skóry z nadmiaru sebum,
- ma delikatne właściwości ściągające i złuszczające,
- zapobiega powstawaniu zaskórników,
- przeciwdziała tworzeniu nowych niedoskonałości skóry,
- przygotowuje skórę do zabiegów pielęgnacyjnych. 

SKŁAD:
AQUA (WATER) - woda, rozpuszczalnik

HYDRATED SILICA - substancja matująca, stosowana w kosmetykach dla cer tłustych i trądzikowych. Ponadto jest stosowana w pastach do zębów jako substancja czyszcząca i polerująca. Stabilizator emulsji (np. kremów), zapobiega m.in. przed rozwarstwianiem, przedłuża trwałość kosmetyków. Pełni rolę modyfikatora reologii, czyli zwiększa lepkość preparatu tworząc żel. Poprawia właściwości aplikacyjne kosmetyków - ułatwia rozprowadzanie, a także nadaje dobrą przyczepność kosmetyków kolorowych do skóry. Zapobiega zbrylaniu się składników kosmetyków.

GLYCERIN - hydrofilowa substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu pełni rolę promotor przenikania - ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry.

POLYETHYLENE - substancja stosowana jako ścierniwo. Stosowany w pilingach jako substancja ścierająca zrogowaciały naskórek, a także w pastach do zębów. Polietylen niskocząsteczkowy tworzy na powierzchni skóry i włosów film, który ogranicza nadmierną utratę wody z powierzchni, dzięki czemu kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza naskórek i włosy.

SODIUM LAURETH SULFATE - sól sodowa siarczanu oksyetylenowanego alkoholu laurylowego. Jest to anionowa substancja powierzchniowo czynna, podstawowy składnik myjący. Bardzo dobrze myje, ale tworzy niestabilną pianę o słabych właściwościach użytkowych.

TITANIUM DIOXIDE - filtr UV, chroniący skórę przed szkodliwym wpływem promieniowania słonecznego. Absorbuje promieniowanie UV, dzięki czemu chroni kosmetyk przed pogarszaniem się jego jakości pod wpływem światła.

CELLULOSE GUM - najbardziej obfity polimer, który można znaleźć w przyrodzie. Wykorzystywany w lakierach do włosów, żelach do stylizacji i musach. Naturalna alternatywa dla syntetycznych polimerów (np. PVP) znajdujących szerokie zastosowanie w masowych produktach do stylizacji włosów. Również stosowany jako spoiwo i zagęszczacz w produktach kosmetycznych.

PANTHENOL - nawilża, działa przeciwzapalnie, jest naturalnym prekursorem witaminy B5 (kwasu pantotenowego), substancji bardzo szeroko rozpowszechnionej w przyrodzie, obecnej w każdej żywej tkance. Pantenol może występować w postaci dwóch odmian (izomerów) określanych literami D- i L-. Tylko jedna z nich (D-pantenol) wykazuje aktywność biologiczną, izomer L- jest nieczynny i nie ulega przekształceniu w witaminę B5. Ma silne własności higroskopijne. Pantenol należy do silnie działających stymulatorów wzrostu i odnowy komórek, zarówno naskórka jak i skóry właściwej. Wykazuje silne działanie gojące przy różnych rodzajach uszkodzeń skóry i błon śluzowych, łagodzi podrażnienia i nieprzyjemne objawy wywołane czynnikami alergogennymi.

ILLITE - mineralna glinka zielona, ma działanie oczyszczające, odświeżające i reguluje wydzielanie sebum. 

PROPYLENE GLYCOL - glikol propylenowy, humektant - zapobiega krystalizacji (wysychaniu) masy kosmetycznej przy ujściu butelki, tuby itp. Wspomaga działanie konserwujące poprzez obniżenie aktywności wody, która jest doskonałą pożywką dla drobnoustrojów. Substancja nawilżająca skórę. 
Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu pełni rolę promotora przenikania - ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry.

LEPTOSPERMUM SCOPARIUM LEAF EXTRACT
HYDROXYETHYL ACRYLATE/SODIUM ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER - kompleks zagęszczający, świetnie nadający się do układów alkoholowowodnych, stabilny w obecności trudnych do recepturowania składników jak np. kwasy owocowe.

DIAZOLIDINYL UREA - pochodzenia chemicznego. Środek konserwujący mający za zadanie chronić przed zepsuciem przez mikroorganizmy i utrzymać jakościowo dany produkt w jak najlepszym stanie. Może wydzielić formaldehyd w produkcie lub na skórze.  Przyczynia się do kontaktowego zapalenia skóry.

METHYLPARABEN - substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem).

PROPYLPARABEN - substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem).

PARFUM - perfumy.

BENZYL SALICYLATE - składnik kompozycji zapachowych.

HEXYL CINNAMAL -  nienasycony aldehyd aromatyczny. Imituje zapach jaśminu. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.

LIMONENE - składnik kompozycji zapachowych. Imituje zapach skórki cytrynowej. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.

LINALOOL - składnik kompozycji zapachowych.  Imituje zapach konwalii. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.


OPAKOWANIE:
Klasyka w szacie graficznej Ziaji. Prosta, biała tuba 75 ml, z zielonymi napisani zamykana na klik. Ciężko się ją otwiera. Niestety, nie widać też ile produktu zostało do końca, chociaż jest zrobiona z tak elastycznego plastiku, że łatwo będzie zużyć ostatnią kropelkę.





KONSYSTENCJA: 
Nie jest to zwykły peeling jak inne. Konsystencje ma typowej gęstej pasty z drobnoziarnistymi drobinkami peelingującymi w kolorze białym i niebieskim.



KOLOR/ZAPACH:
Koloru białego. Co do zapachu, raczej ciężko mi go określić. Widziałam, że w składzie ma ekstrakt z skórki cytrynowej i jaśminu. Bliżej mu do cytryny niż do kwiatu. Mój chłopak sądzi, że śmierdzi jak glina. Może coś w tym jest...? Mi się on podoba. Nie utrzymuje się na twarzy po użyciu, więc nie ma problemu. 

MOJA OPINIA:
Szał na liście manuka trwa i trwa. Na początku i ja dałam się mu ponieść i kupiłam z tej serii prawie wszystko. Mój zachwyt trwał dość długo do tej pasty dzięki temu drobnemu peelingowi. Jednak jak mówią "wszystko co dobre szybko się kończy". Niestety, tak było i z tym kosmetykiem. Nie oczyszczał wcale, ścierał też bardzo słabo, ale byłam w stanie to przeżyć. Naiwna, dawałam mu kolejne szanse i kolejne, ale gdy zobaczyłam jak PRZESUSZYŁ moją cerę powiedziałam sobie, że koniec tego dobrego! Pomimo że moja skóra wydziela dużo sebum przez co jest tłusta, nie znaczy, ze nie da się jej przesuszyć, bo owszem da. Ta pasta jest tego najlepszym dowodem. Z pomocą przyszedł mi peeling własnej roboty (cukier+sól+olejek) i pozbył się niechcianego problemu. 

Nie wiem czy jeszcze będę go używać. Zauważyłam też, że po zastosowaniu tego skarba, pojawiły się mi niechciani koledzy na policzkach, które nie był typowymi krostkami ropnymi, ale mocnym, bolącym stanem zapalnym pod skórą.

To co mnie jeszcze zszokowało, to skład. Przeczytałyście go uważnie? 

DIAZOLIDINYL UREA - pochodzenia chemicznego. Środek konserwujący mający za zadanie chronić przed zepsuciem przez mikroorganizmy i utrzymać jakościowo dany produkt w jak najlepszym stanie. Może wydzielić formaldehyd w produkcie lub na skórze.  Przyczynia się do kontaktowego zapalenia skóry.

Wszystko, wszystkim, ale BEZ PRZESADY! A Wy co myślicie o tej perełce?

W kolejnej notce chciałabym przedstawić Wam krem, który pomógł mi w leczeniu mojej przesuszonej skóry i wyprysków, które pojawiły się po użytkowaniu tego cudeńka.


ZAPRASZAM WAS WSZYSTKIE NA ROZDANIE U ESM BEAUTY, GDZIE DO WYGRANIA JEDEN Z DWÓCH NAPRAWDĘ GENIALNYCH ZESTAWÓW! WARTO!!!





38 komentarzy:

  1. Miałam kupić ale chyba jednak się nie skuszę; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie nie jest wart nawet tych 8 czy 10 zł :)

      Usuń
  2. Ja się z tą pastą bardzo polubiłam, bo wspaniale odświeża skórę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie o odświeżeniu nie było w ogóle mowy :))

      Usuń
  3. U mnie czeka w kolejce, zobaczymy jak ja na niego zareaguje : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę Ci oddać moją, niewykorzystaną część :)

      Usuń
  4. Miałam wszystkie produkty z tej serii Ziaji i nie byłam z nich zadowolona. Co prawda pasta sprawowała się nieźle i krzywdy mi nie wyrządziła... ale jej skład jest zatrważający. Tyle tam chemii... :\
    Nie kupiłabym tej serii ponownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie pasta to kompletna porażka i obraza dla użytkowniczek jej :)

      Usuń
    2. Dokładnie, sama nie wiem co zrobić z tym produktem, bo zostało mi go jeszcze bardzo dużo...

      Usuń
    3. Myślałam, żeby oddać bratu, ale raczej nie będzie chciał :D

      Usuń
  5. Kusiła mnie ta pasta, ale moja skóra nie lubi się z produkatami zawierającymi drobinki, a poza tym obecnie nie mogłabym jej stosować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuję poszukać peelingi gommage albo enzymatyczne. Te z drobinkami wolę zrobić sama :)

      Usuń
  6. Pomimo tego składnika beee mam na nią ochotę. Paczka z zamówieniem jest już u mnie, pozostały tylko testy :D

    P.S Zapraszam na gwiazdkowe rozdanie  
    http://esm-beauty.blogspot.com/2014/12/gwiazdkowe-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testuj, testuj :). Może akurat Tobie przypadnie do gustu :))

      Usuń
  7. O, a chciałam wypróbować, jednak nie będę ryzykować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to taka porażka, ze masakra :D

      Usuń
  8. Może gdybym wcześniej nie miała Semilaca to byłabym zadowolona, oczywiście nie trzymają 2 tygodni, dobrze gdy wytrzymają tydzień no ale kosztują niecałe 5 zł, więc nie ma co przesadzać ;) Ale ja wolę dołożyć i kupić Semilaca, tym bardziej że robię nie tylko sobie, ale również innym i zależy mi na jakości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak ze zdjęciem acetonem? :D. Też mi zależy na Semilacu, ale nie chcę kupować każdego koloru z osobna, tylko większą ilość, więc zbieram na razie kasę :D.

      Usuń
  9. Mam tę pastę i po pierwszym zastosowaniu mnie.. zapchała. Przy drugim było już okej, i teraz co jakiś czas ją używam, ale w sumie bez większego szału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mając talki skład to nic dziwnego, ze działa tak źle. Myślałam, że będzie naprawdę fajny...

      Usuń
    2. Ja też... zwłaszcza, że był wielki booom na blogach i peany na jego cześć.

      Usuń
  10. O kurczę, nie spodziewałam się tego... Dobrze, że nie kupiłam, wzięłam w końcu żel oczyszczający i jestem nawet zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zel jest całkiem ok jeśli chodzi o zmywanie makijażu czy coś takiego, bo wielkiego efektu nie widziałam :)

      Usuń
  11. Przyznam się szczerze, że długo zastanawiałam się nad kupnem tego produktu (gdy już skończy mi się to co mam teraz) - ale po przeczytaniu Twojego postu jestem skłonna zrezygnować z tej pasty, no bo po co mi produkt, który nie działa tak jak powinien ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie nie warto wydawac na niego nawet zlotowki :))

      Usuń
  12. Z moją i tak przesuszoną cerą w ogóle nie powinnam się za tą pastę zabierać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że nie! Dla Ciebie najlepsze bylby maseczki mocno nawilżające! :D

      Usuń
  13. Kurcze, strasznie skrajne opinie widzę na temat tej serii. Z jednej strony, że cudowne, a z drugiej, nie tylko u Ciebie czytam, że po tych kosmetykach ktoś miał "wysyp" i już sama nie wiem co o tym myśleć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałoby się powiedzieć "spróbuj sama", ale nie wiem czy w przypadku tego kosmetyku to odpowiednie stwierdzenie ...

      Usuń
  14. No wiadomo, że bez problemu zejdzie acetonem ;) Ale polecam remover bezacetonowy,schodzi tak samo, a mniej szkodzi pazurom ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z hybrydami to jest tak, że te z niższej półki są nimi tylko z nazwy i za cholerę nie zejdą acetnem chociaż moczyłabyś paznokcie nim dzień i noc. Posiadam remover uniwersalny i nie narzekam jak na razie, że coś mi zaszkodziło :D

      Usuń
  15. No te z ArtLaka są o wiele bardziej gumowe, ale schodzą acetonem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale i tak wolę postawić na Semilaca :D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. W wolnej chwili na pewno przeczytam Twoją notkę i również skomentuję, tylko zostaw adres bloga ;))

Asiulcowa. Obsługiwane przez usługę Blogger.