BeBeauty - korektor pod oczy

28 Comments
Cześć dziewczyny! Na dziś mam dla Was recenzję korektora pod oczy z BeBeauty. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że aż tak zmieni mój codzienny makijaż, ale od początku.



Chodząc jeszcze przed wakacjami po Biedronce, z ciekawości i bez zastanowienie po niego sięgnęłam. Nie oczekiwałam spektakularnej zmiany i niesamowitych efektów. Mój pogląd zmienił się po pierwszym użyciu.

Korektor występuje w pojemniczku z gąbeczką podobnym do błyszczyków. Nie trzeba się wielce natrudzić, aby go odkręcić, ale czuć opór podczas pierwszego odkręcenia, dzięki czemu miałam pewność, że nikt wcześniej przede mną go nie użytkował.

W konsystencji jest bardzo podobna do podkładów płynnych. Nie ma mocnego zapachu.

Używam go nie tylko pod oczy, ale także pod łuk brwiowy czy przy skrzydełkach nosa. Nie mniej, najlepiej jego właściwości widać właśnie pod oczami. Nie wielka ilość wystarczy na "rozsmarowanie" tego produktu i zakryciu typowych sińców. Mam odcień jasny, który, moim zdaniem, dodatkowo rozświetla te okolice, dzięki czemu całe oko wygląda na świeże i wypoczęte.

Nie myślałam, że ten produkt okaże się być aż tak fajny i dobry. Stosowałam wiele korektorów, różnych firm, ale jak na razie tylko ten mnie przekonał. Poluję jeszcze na korektory CATRICE, może i na mojej skórze te okażą się równie fajne, bo też czytałam i słyszałam o nich wieele dobrego.

A Wy, miałyście go? Co sądzicie? :)
Buziaki :*


28 komentarzy:

  1. ooo ciekawy :) ja lubię korektor w płynie z Eveline, z serii arganowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eveline jeszcze nie miałam, ale z chęcią spróbuję:))

      Usuń
  2. Pierwszy raz go widzę, nigdy nie miałam z nim styczności. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam tego korektora, ale zaskoczyłaś mnie pozytywnie swoją opinią.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam i byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że nie tylko mnie zachwycił:))

      Usuń
  5. Czaiłam się na niego, i teraz skoro okazał się u Ciebie dobry, chyba kupię. Jak na razie mam korektor z Bell, też złapany w Biedrze. Wygląda zupełnie jak ten z BeBeauty. Niemal identyczne opakowanie, dlatego pomyślałam, że może i zawartość podobna:) Tak czy siak, jak będę w Biedronie, muszę go dorwać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup go koniecznie. Tego z Bell jeszcze nie miałam:))

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. To zazdroszczę, bo ja mam czasami takie cienie pod oczami że szok xd

      Usuń
  7. oj nie pamiętam który to był szablon.. coś z sora templates :( nigdy nie zwracałam uwagi na te biedronkowe kosmetyki do makijażu, ale ten korektor naprawdę z chęcią przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. COs znalazłam, pozamienialam i mam szablon :). Przetestuj koniecznie :)

      Usuń
  8. Korektor to kosmetyk, który kiedyś uważałam za zbędny gadżet, dopiero z czasem zaczęłam doceniać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :)). Teraz jest prawie nie odlaczny w moim Makijażu:))

      Usuń
  9. lubię bebeauty, szczególnie ich lakiery do paznokci :) korektora nie miałam, ale za małą cenę można wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tego nie miałam, ale jak będę w Biedronce ro go poszukam :) Obecnie używam korektoru z Manhattanu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie miałam tego z Manhattanu:)

      Usuń
    2. Ja odkryłam go niedawno :) podoba mi się w nim to, że jest jasny i maskuje te cienie pod oczami, które niestety mam. :)

      Usuń
  11. Bebeaty kojarzy mi się tylko i wyłącznie ze świetnym płynem micelarnym, innych produktów nie miałam. Czas to zmienić ! :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja nie miałam płynów, ale słyszałam że są świetne i podobne składem do tolpy:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Tego nie miałam i również poluję na te z Catrice:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. W wolnej chwili na pewno przeczytam Twoją notkę i również skomentuję, tylko zostaw adres bloga ;))

Asiulcowa. Obsługiwane przez usługę Blogger.